Test: Zębatki Hope Retainer i T-Rex

2014-12-31

Zima to dobry czas na upgrade swojego roweru. Jedną z najbardziej popularnych ostatnio modyfikacji stała się konwersja napędu tradycyjnego na 1x10. Możliwe jest to na przykład za pomocą zębatek Hope Technology Ltd Retainer oraz T-Rex, które trafiły niedawno do rowerów testowych bikeWorld.pl

 

 

Test zębatek Hope Retainer i T-Rex w napędzie 1x10 trwał w naszej redakcji od dawna. W końcu przyszedł czas podzielić się naszymi wrażeniami z jazdy na częściach angielskiego producenta Hope, którego oferta staje się alternatywą dla drogich napędów 1x11.

 

 

Napęd w rowerze od zawsze sprawiał najwięcej problemów. Z jednej strony im prościej, tym lepiej - im więcej przerzutek, przełożeń, kółek, rolek i napinaczy, tym więcej potencjalnych miejsc na awarię gdzieś na górskim szlaku. A wiadomo - jak coś może pójść źle, to pójdzie źle jak po maśle. Z drugiej strony leśne ścieżki to nie szosa - jak trafi się solidny podjazd, to każde "miękkie" przełożenie może okazać się na wagę złota. I bądź tu mądry ! Zawodnicy różnych dyscyplin MTB od lat radzili sobie dostosowując napęd do własnych potrzeb. Zjazdowcy zostawiają jeden blat z przodu wychodząc z założenia, że i tak w górę wyniesie ich wyciąg. Maratończycy z kolei montowali odpowiednie do swojego poziomu wytrenowania zębatki, wychodząc z założenia, że te najbardziej strome stoki i tak szybciej jest podbiec z rowerem pod pachą.

 

Hope
Hope

 

Wraz z rosnącą popularnością jazdy szlakowej pojawiła się rzesza rowerzystów poszukujących uniwersalnego rozwiązania - prostoty i funkcjonalności w jednym. Odpowiedź przyszła w postaci napędów 1x11. Koniec problemów - brak przedniej przerzutki, jedna manetka mniej, zachowany duży zakres przełożeń i.... właśnie. I tylko ta cena z innej galaktyki... Nawet zamożni Amerykanie czy Niemcy krzywili się na myśl o kosztach związanych z przesiadką na XX1. Nowy bębenek w tylnej piaście (albo i całe koło!), korba, manetka. Ze 4000 zł na początek i jeszcze co rok kaseta za blisko 1000 zł. Drogo.

 

Pomysł z jednym blatem z przodu jest jednak na tyle dobry, że branża szybko zareagowała dostarczając zestawy umożliwiające przeróbkę "starych" napędów 2x10 na 1x10 i odpowiednie rozszerzenie zakresu przełożeń do tego znanego z 1x11 firmy SRAM. Rozwiązań tego typu jest dziś całkiem sporo. Za sprawą gdańskiej firmy 7anna, dystrybutora min. marki Hope do redakcji BikeWorld trafił zestaw zębatek 1x10 przygotowany przez tę renomowaną angielską manufakturę. Kto miał kiedykolwiek w ręku produkty Hope'a wie dobrze, że Anglicy wiedzą jak tworzyć rowerową biżuterię. Klamki i zaciski hamulcowe, piasty, lampki - wszystkie one wykonane są na wycinankach numerycznych z najwyższą starannością, anodowane na wszystkie kolory tęczy i... no, tego, z resztą sami wiecie. Lizaki, że hej!

 

Nie inaczej jest z zębatkami 1x10. Hope Retainer (przód) i Hope T-Rex 40t (tył) są lekkie, precyzyjnie wykonane i dostępne w trzech anodowanych kolorach ze starannie wyciętymi laserowo logotypami producenta. Pomimo tego, że stanowią dwa zupełnie osobne produkty i oczywiście każdy z nich można zakupić osobno, to jednak jeśli poważnie myślicie o przesiadce na 1x10 warto rozważyć zakup kompletu. Coś jak groszek z marchewką. Tylko razem.

 

Więcej na BikeWorld.pl

 

Zębatka Hope RetainerZębatka Hope Retainer
219,00 zł
Zębatka Hope T-Rex 40tZębatka Hope T-Rex 40t
299,00 zł

 

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel